Aktualności

Bytomski Uniwersytet Trzeciego Wieku (BUTW) działa w ramach Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Wojciecha Korfantego w Bytomiu. Uniwersytet rozpoczął działalność w październiku 2006 roku. Prowadzimy dla Seniorów Bytomia szeroką działalność edukacyjną, kulturalną i rekreacyjną - wykłady, lektoraty, kursy komputerowe, sport i rekreacja, koła zainteresowań, działalność artystyczna, wolontariat, zabawy, wycieczki... W ostatnich kilku latach liczba słuchaczy uczestniczących w zajęciach Uniwersytetu wynosi rocznie przeciętnie od 600 do ponad 700 osób. 

Zapraszamy serdecznie do naszej społeczności.

cku3 horz

  

Otwórz Panel

tytul

images/slajdy/budynek_OK2.png

Spotkanie MR 24.01.2022b

W poniedziałek 24 stycznia 2022 r., w sali ToTu Bytomskiego Centrum Kultury, ze słuchaczami Bytomskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, spotkał się Michał Rusinek. Nie była to pierwsza jego wizyta w BeCeKu i nie pierwsze spotkanie ze słuchaczami Uniwersytetu. W listopadzie poprzedniego roku, w tej samej sali, opowiadał dzieciom o swoich książkach dla nich napisanych, a jeszcze wcześniej, bo w listopadzie 2019 roku, i też w sali ToTu, słuchacze BUTW mieli okazję posłuchać jego wykładu pt "Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej". Wtedy sala była pełna. Teraz, w czasie pandemii i związanych z nią ograniczeń oraz obaw, na spotkanie z pisarzem, tłumaczem i wykładowcą akademickim, przyszło tylko i aż około dwieście osób. Inna była też, niż trzy lata wcześniej, formuła spotkania. Wtedy Michał Rusinek, przez pełne 60 minut, stojąc na scenie, tak ciepło i ciekawie opowiadał o swojej współpracy z Wisławą Szymborską, że cały wykład przerywany był częstymi oklaskami, a przytaczane anegdoty wywoływały powszechny uśmiech. Tak było wtedy. Teraz na scenie zamiast pulpitu dla wykładowcy ustawiono stolik i dwa fotele, a zamiast wykładu była rozmowa. Michała Rusinka, zaprosił do Bytomia, w imieniu słuchaczy Bytomskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego Ryszard Kłak i to on zajął drugi z foteli.

Spotkanie MR 24 01 2022

"Pypcie na języku" (Warszawa, 2017) to tytuł pierwszej z czterech książek, napisanych przez Michała Rusinka i składających się na tetralogię, czyli czterotomowy cykl, którego kolejnymi tytułami są "Niedorajda, czyli co nam radzą poradniki" (Warszawa, 2019), "Zero zahamowań, czyli filolog słucha piosenek" (Warszawa, 2020) i wreszcie "Mroczny Eros. O pypciach w języku polityki" (Warszawa, 2021). Michał Rusinek jest literaturoznawcą - wykładowcą na Uniwersytecie Jagiellońskim. Specjalizuje się w teorii literatury. Jednym z wielu obszarów jego naukowych zainteresowań jest retoryka, czyli sztuka budowania artystycznej, perswazyjnej wypowiedzi ustnej lub pisemnej, nauka o niej, refleksja teoretyczna, jak również wiedza o komunikacji słownej, obrazowej i zachowawczej pomiędzy autorem wypowiedzi a jej odbiorcami (https://pl.wikipedia.org).  Napisał między innymi: "Między klasyczną retoryką a ponowoczesną retorycznością" (praca doktorska, 2002), "Retoryka obrazu. Przyczynek do percepcyjnej teorii figury" (praca habilitacyjna, 2013) i wspólnie z Anetą Załazińską - "Retoryka codzienna - poradnik nie tylko językowy" (Warszawa, 2010)Jest też, od roku 2015, członkiem Rady Języka Polskiego powołanej przez Prezydium PAN. To wszystko powoduje, że dla Michała Rusinka wszelkie odstępstwa od poprawnego posługiwania się językiem polskim są nie do przyjęcia, są nadużyciem, może wręcz przestępstwem. Poprawnego, nie tylko w rozumieniu, używania ustalonych zasad gramatyki i składni, ale także, a może przede wszystkim, w rozumieniu języka jako prostego i jednoznacznego sposobu komunikowania się. Bardzo go, te odstępstwa, uwierają. We wstępie do "Pypci na języku" napisał tak: Język, którym się posługujemy, ma paradoksalną naturę, im bardziej jest poprawny, tym bardziej staje się niezauważalny, znika nam z oczu. Przypomina szybę, przez którą oglądamy świat: tak czystą, że nie ma jak na niej zatrzymać wzroku. Żebyśmy przypomnieli sobie o istnieniu języka, na jego powierzchni musi pojawić się rysa, błąd, odstępstwo od reguły. Wtedy dopiero uświadamiamy sobie, że opowieść o świecie jest zrobiona ze słów, które też mają swoją wagę, miarę, a nawet historię. 

Tyle tytułem wstępu do relacji ze spotkania, a teraz o tym jak spotkanie przebiegło. Dla skrócenia tekstu pozwolę sobie na zastosowanie w nim, zamiast pełnych imion i nazwisk obydwu rozmawiających osób, ich inicjałów, czyli MR - to Michał Rusinek i RK - to Ryszard Kłak. W czasie trwającej ponad godzinę rozmowy najpierw RK doprecyzował, zadając MR pytania, kim tenże aktualnie jest, w sensie zawodowym. Słuchacze dowiedzieli się, że MR był, ale już nie jest Kierownikiem Podyplomowego Studium Retoryki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Już nie jest, bo Studium już nie ma. Że był, ale też już nie jest, członkiem Komisji Kultury Żywego Słowa Rady Języka Polskiego PAN (patrz wyżej). Że oprócz bycia wykładowcą, bywa też tłumaczem i że pisze książki. Pisze je w dużych ilościach, co powoduje, że spotka się z porównywaniem go do innego pisarza o podobnych, ale odwróconych inicjałach, do Remigiusza Mroza. Kolejne pytania RK i odpowiedzi MR dotyczyły kolejnych książek składających się na na przywołaną już wcześniej tetralogię.

Najpierw były "Pypcie na języku". Języku nie tym w ustach (dla przypomnienia wg Słownika Języka Polskiego pypeć to krosta na języku), ale tym, którym w mowie i piśmie się posługujemy.  Dla Michała Rusinka pypciami, na tak rozumianym języku, są słowa, określenia i zwroty go kaleczące. Tematami, prowadzonej na scenie, rozmowy były więc językowe pypcie z życia autora wzięte, kulturalne, historyczne i nostalgiczne, współczesne, wirtualne i komórkowe, kulinarne, zapożyczone i obywatelskie zapisane i opisane w tomie pierwszym tetralogii. 

Potem był, wzięty pod lupę przenikliwego tropiciela i niestrudzonego kolekcjonera pypciów, język wszelakich poradników, czyli: Jak podrywać? Jak sprzedawać? Jak leczyć? Jak być mężczyzną? Jak być inteligentem? Jak zostać pisarzem? W tej części rozmowy siedzące na widowni panie dowiedziały się, że wszystkie kobiety, więc one też, chcą być jak paryżanki, a siedzący na widowni panowie usłyszeli, że prawdziwy mężczyzna to mężczyzna pijący. Osobnik płci męskiej nie pijący, nie jest mężczyzną. Picie wina się nie liczy; musi być coś bardziej wyrazistego (czytaj procentowego). 

Na spotkanie przyszły, prawie wyłącznie, osoby mocno dorosłe (60+), które ze szkoły z pewnością zapamiętały często rozważany na lekcjach języka polskiego problem, co poeta, autor wiersza, miał na myśli? Problem nadal pozostaje aktualny. Następnym tematem rozmowy były, podjęte przez MR w trzeciej części tetralogii, rozważania: co będzie, jeżeli kiedyś z podręczników szkolnych znikną wiersza Adama Mickiewicza, a pojawią się teksty utworów śpiewanych przez Zenka Martyniuka czy zespół Ich Troje. (...) I co się dzieje, gdy te teksty wpadną w niepowołane ucho filologa, który w dodatku lubuje się w tropieniu pypciów językowych? 

I wreszcie temat czwarty: pypcie na języku polityki, a jeszcze bardziej na języku polityków. Znów pozwolę sobie nawiązać, wiem to niegrzeczne, ale jak powiedział klasyk nie chcę ale muszę, do wieku siedzących na widowni słuchaczy. Bo oni wszyscy bardzo dobrze pamiętają, język polityki z epoki wczesnego i późnego Gierka. I mogą potwierdzić, że współczesny język polityki bardzo przypomina tamten. Na okładce "Mrocznego Erosa", ostatniej części tetralogi, przeczytać można między innymi takie zdanie, wyjęte z krótkiej recenzji Katarzyny Kasi, Każdy z zawartych w tomie felietonów to porcja odtrutki na rzeczywistość. Niektóre z nich są pełne prowokujących do śmiechu łaskotek, a niektóre nieco gorzkie w smaku. Tak, czy inaczej, to lekarstwo działa. Pozwala czytelniczce, choć na chwilę, wynurzyć się z bagna propagandowego bełkotu i przypomnieć sobie, że biegle włada językiem polskim. 

To zdanie, w pewnym sensie, może także służyć jako podsumowanie spotkania z Michałem Rusinkiem. Spędzone z nim kilkadziesiąt minut, było krótką, ale przyjemną przerwą, od codziennych trosk, od COVIDU, od brzydkiej pogody, od złego samopoczucie i od tego, co tam komu doskwiera. Wszyscy na pewno zgodzą się z piszącym te słowa, że Pan Michał Rusinek, to ktoś, z kim chce się przebywać i kogo chce się słuchać. Bo mówi piękną polszczyzną, bo mówi zrozumiale, bo mówi mądrze. Aha i jeszcze jedno, bo ma poczucie humoru. W czasie całego spotkania, pomimo tego, że poruszane tematy nie zawsze były zabawne, a nawet można powiedzieć, że były bardzo poważne, na sali często słychać było śmiech.

Po zakończeniu spotkania Michał Rusinek podpisał kilkanaście książek przyniesionych przez osoby biorące udział w spotkaniu, co na fotografii uwiecznił dla potomnych Kazimierz Wojtaszek.

MK

Zobacz zdjęcia ze spotkania w naszej Aktualnej Galerii

PS
Wszystkie cytaty, wykorzystane w ostatniej części relacji i zapisane pochyloną czcionką, pochodzą z okładek czterech książek, wydanej przez warszawskie Wydawnictwo AGORA,  pypciowej tetralogii. 

MR Pypcie  MR Niedorajda  MR Zero  MR Mroczny

BRS    Karta Seniora   karta sen ogolnopol   Glos Seniora   slaskie dla seniora   zdrowy senior2   federacja ns2


bytom pl    bck    biblioteka    muzeum g    opera    ttir rozbark    mdk1


 

Ta strona działa od stycznia 2020, wcześniejsze wydarzenia i informacje znajdziesz na naszej Poprzedniej stronie

Bytomski Uniwersytet Trzeciego Wieku,    Powstańców Śląskich 10, 41-902 Bytom,    tel.: 32 281 11 38 lub 32 281 60 76 w. 46     e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.